czwartek, 3 stycznia 2013

Co dziś się zdarzyło ?

Czyli kolejny dzień w nuuuuudnej jak falki szkole.
Więc rano jak zwykle nie mogłam wstać z łóżka ( -,-) więc gdzieś tak 5 minut po 7.00 poczłapałam do toalety . Wróciłam 10 po i dalej zwinęłam sie jak kłębek pod pierzyną . tak sobie drzemałam do 7.15 a gdy stwierdziłam że czas się ubierać zrobiłam to . W szkole byłam o 7.50 akurat na czas , gdy przebierałam buty Martyna i Julka ( inni też)  już byli na górze  a gdy wychodziłam z szatni Viera gadała z Olą ( cyganem ;p).
Lekcje woooolno szły najgorsza była Przyroda i Religia , potem poszłam na dodatkowe lekcje Gitarę i ZDW z Matmy . Ogółem wielka nuda . Po lekcjach wróciłam do domu następnie pojechałam na dodatkowy angol i pół miasta nie świeciło ( o.0) w znaczeniu nie było światła było poprostu czarno jak w murzynowej dupie. Lubię ten dodatkowy angielski, można poplotkować SMS-ować i inne rzeczy , dziś rozmawialiśmy na temat sławnych osób i rozpętała się gorąca dyskusja na temat wokalu Lany del Ray . Osobiście lubię tą piosenkarkę jednak na ile prawdziwy jest jej głos to nie wiem . Myślę że to tyle bo właśnie pisząc tego posta muszę jeszcze napisać kilka e-maili i oglądnoć godzinny film naukowy więc Bye Bye biczysy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz